Świętokrzyski Park Narodowy to nie tylko gołoborza i stare jodły, ale też bardzo konkretny, dobrze zbadany świat zwierząt. Ja patrzę na ten park przede wszystkim przez siedliska: lasy, łąki, skraje borów, martwe drewno i wilgotne obniżenia terenu, bo to właśnie one decydują o tym, jakie gatunki można tu spotkać. W tym artykule pokazuję, które zwierzęta są najważniejsze, gdzie najłatwiej ich szukać i jak obserwować je tak, żeby nie zakłócać ich naturalnego rytmu.
Najważniejsze fakty o faunie parku w skrócie
- Ponad 97% powierzchni parku porastają lasy, więc dominują gatunki związane ze środowiskiem leśnym.
- Stwierdzono tu 137 gatunków ptaków, 53 gatunki ssaków, 14 gatunków płazów i 6 gatunków gadów.
- W parku i jego otulinie żyje też ponad 4000 gatunków bezkręgowców, czyli najbogatsza część lokalnej fauny.
- Najłatwiej wypatrywać sarn, ptaków śpiewających, dzięciołów, jaszczurki żyworodnej i śladów działalności bobrów.
- Najciekawsze obserwacje zwykle dają świt, zmierzch i spokojne, mniej uczęszczane szlaki.
Dlaczego fauna parku jest tak różnorodna
To, co najbardziej wyróżnia Świętokrzyski Park Narodowy, to połączenie bardzo leśnego charakteru z mozaiką siedlisk. W praktyce oznacza to, że obok starych drzewostanów masz tu także łąki, gołoborza, skraje lasu, doliny potoków i miejsca bogate w martwe drewno. Taka różnorodność działa jak naturalny filtr: jedne gatunki potrzebują cienistego wnętrza lasu, inne wolą skraj boru, a jeszcze inne korzystają z wilgotnych zagłębień albo otwartych przestrzeni.
Jak podaje Świętokrzyski Park Narodowy, fauna kręgowców jest tu dobrze rozpoznana, a sam park i jego otulina tworzą układ siedlisk, który sprzyja zarówno gatunkom pospolitym, jak i rzadkim. W zestawieniu gatunków widać to bardzo wyraźnie: 2 gatunki krągłoustych, 14 płazów, 6 gadów, 137 ptaków i 53 ssaki to liczby, które dobrze pokazują skalę zjawiska.
| Grupa zwierząt | Liczba gatunków | Co to oznacza w praktyce |
|---|---|---|
| Krągłouste | 2 | Mało liczne, ale ważne dla oceny czystości i ciągłości cieków wodnych. |
| Płazy | 14 | Dobry wskaźnik wilgotnych, mało przekształconych siedlisk. |
| Gady | 6 | Najczęściej związane ze skrajami lasu, łąkami i nasłonecznionymi polanami. |
| Ptaki | 137 | Najłatwiej zauważalne dzięki głosom, lotom patrolowym i aktywności o świcie. |
| Ssaki | 53 | Wiele gatunków jest skrytych, więc częściej widzi się tropy niż samo zwierzę. |
| Bezkręgowce | ponad 4000 | To najbogatsza i najbardziej niedoceniana część fauny parku. |
To właśnie dlatego pytanie o zwierzęta w tym parku nie ma jednej krótkiej odpowiedzi. Inaczej patrzy się na dno lasu, inaczej na martwy pień, a jeszcze inaczej na polanę po deszczu. Z tego punktu widzenia najciekawsze są teraz ssaki, bo to one najczęściej rozpalają wyobraźnię turysty.
Ssaki, które najłatwiej tu wypatrzyć
Jeśli miałbym wskazać grupę, od której warto zacząć obserwację, wybrałbym ssaki. Nie dlatego, że są najliczniejsze, ale dlatego, że część z nich da się zauważyć bez specjalistycznego sprzętu. Najpewniejsza pozostaje sarna - występuje na całym obszarze parku i na mniej uczęszczanych szlakach naprawdę nie jest trudna do spotkania. Coraz częściej pojawia się też jeleń, a łanie od pewnego czasu wychowują tu nawet cielęta. Dzik bywa widoczny rzadziej i zwykle w niższych partiach Łysogór.
Znacznie bardziej skryte są drapieżniki. Lis jest liczny, ale zwykle pozostaje niewidoczny, bo prowadzi nocny tryb życia. Borsuk, jenot, kuna leśna i kuna domowa pojawiają się jeszcze rzadziej w bezpośredniej obserwacji. W praktyce oznacza to, że przy nich bardziej liczą się tropy, ślady żerowania i odgłosy niż samo spotkanie twarzą w twarz.
Wśród mniejszych ssaków ciekawy jest cały zestaw gatunków, które łatwo przeoczyć. Wiewiórka występuje prawie wszędzie, jeż potrafi pojawić się na obrzeżach lasu, a ryjówka malutka pozostaje jednym z najmniejszych krajowych ssaków. W parku obecne są też popielica, koszatka i orzesznica, czyli pilchowate, z których dwa pierwsze uchodzą za gatunki rzadkie.
Osobną historią są nietoperze. To właśnie one pokazują, jak ważne są stare drzewa, dziuple i spokojne fragmenty lasu. W faunie parku wyróżniają się gatunki rzadkie w skali kraju, więc jeśli chcesz zrozumieć, dlaczego martwe drewno ma tak duże znaczenie, to ssaki nocne są najlepszym przykładem. Z tej grupy płynnie przechodzimy do ptaków, bo tam różnorodność widać jeszcze mocniej - tylko trzeba najpierw nauczyć się słuchać.
Ptaki, które słychać zanim się je zobaczy
Ptaki są w tym parku najwdzięczniejszą grupą do obserwacji, bo często zdradzają swoją obecność głosem. Awifauna liczy 137 gatunków, a dominują tu przede wszystkim ptaki leśne. To ważne, bo nie chodzi wyłącznie o „ładne gatunki do odhaczenia”, ale o gatunki dobrze pokazujące strukturę siedlisk. Tam, gdzie las jest dojrzały i zróżnicowany, lista szybko robi się ciekawsza.
Sowy i drapieżniki
Sowy reprezentowane są przez trzy gatunki: puszczyka, uszatkę i puszczyka uralskiego. Puszczyka najłatwiej usłyszeć po zmroku, zwłaszcza wczesną wiosną. Z dziennych ptaków drapieżnych najczęściej pojawia się myszołów, a w otulinie parku regularnie bywa też pustułka. Trudniej zobaczyć jastrzębia, krogulca i kobuza, bo to ptaki skryte i szybko przemieszczające się między koronami drzew.
Leśni śpiewacy i gatunki starego lasu
W codziennym spacerze najłatwiej usłyszeć ziębę, kapturkę, rudzika, kosa i śpiewaka. W lasach z dużym udziałem jodły zwraca uwagę śpiew sikory sosnówki i mysikrólika. Z kolei w miejscach z lukami, przy gołoborzach i na obrzeżach drzewostanów pojawiają się pierwiosnek, świergotek drzewny i muchołówka białoszyja.
Na Chełmowej Górze, gdzie las przechodzi w otwartą przestrzeń, spotyka się gatunki ekotonowe, czyli takie, które korzystają ze strefy przejściowej między lasem a polem. To właśnie tam można wypatrzyć dzięcioła zielonego, wilgę, gąsiorka, kulczyka czy trznadla. Ten typ siedliska jest ważny, bo pokazuje, że parku nie da się opisać wyłącznie jako zwartego lasu.
Przeczytaj również: Gdzie są góry świętokrzyskie mapa – odkryj najpiękniejsze trasy i widoki
Gatunki, które dobrze świadczą o jakości siedliska
Za szczególnie ciekawe uważam dzięcioła średniego i białogrzbietego. Oba gatunki potrzebują starych, dojrzałych drzewostanów, a białogrzbiety wyraźnie korzysta z miejsc z dużym udziałem martwego drewna. Właśnie dlatego ich obecność jest ważniejsza niż sama „ładność” obserwacji - mówi coś realnego o kondycji lasu.
Do rzadziej spotykanych ptaków należą też jarząbek i bocian czarny. Z kolei przy zabudowaniach Świętego Krzyża zadomowiły się jerzyki, jaskółki oknówki, kawki, pliszki siwe, muchołówki szare i kopciuszki. W pobliżu dyrekcji parku znajduje się także kolonia gawronów licząca ponad 600 gniazd, co daje bardzo konkretny obraz skali miejskiego sąsiedztwa przyrodniczego.
Ptaki najlepiej pokazują, że w tym parku liczy się nie tylko sam gatunek, ale też miejsce i pora dnia. Tę samą zasadę widać równie dobrze u płazów, gadów i zwierząt związanych z wodą.
Płazy, gady i ryby, które zdradzają wilgotne miejsca
W grupie płazów Świętokrzyski Park Narodowy ma 14 gatunków, a wśród nich trzy traszki: grzebieniastą, zwyczajną i górską. Ta ostatnia jest szczególnie cenna, bo poza Górami Świętokrzyskimi występuje w Polsce tylko w Karpatach i Sudetach. Dla mnie to jeden z tych przykładów, które dobrze pokazują lokalną wyjątkowość parku, nawet jeśli na pierwszy rzut oka płaz wydaje się mało efektowny.
Wśród płazów bezogonowych występują między innymi kumak nizinny, grzebiuszka ziemna, trzy gatunki ropuch - szara, zielona i paskówka - oraz rzekotka drzewna i pięć gatunków żab. Szczególnie typowa dla świętokrzyskich lasów jest ropucha szara, czyli największy krajowy płaz. W praktyce spotyka się ją nie tylko w lesie, ale też na łąkach, polach i nawet na gołoborzach, o ile warunki są odpowiednio wilgotne.
Gady tworzy tu zespół sześciu gatunków: jaszczurki zwinki, jaszczurki żyworodnej, padalca zwyczajnego, zaskrońca zwyczajnego, gniewosza plamistego i żmii zygzakowatej. Z punktu widzenia turysty najważniejsze są dwie rzeczy. Po pierwsze, jaszczurka żyworodna jest najliczniejsza i można ją znaleźć na wilgotnych łąkach oraz polanach. Po drugie, żmija zygzakowata jest jedynym jadowitym gadem w Polsce, ale nie oznacza to, że trzeba się jej bać bardziej niż rozsądnie należy.
Gniewosz plamisty jest zagrożony wymarciem, a żmiję można spotkać nawet przy uczęszczanych szlakach w rejonie Świętego Krzyża. To dobry moment, żeby przypomnieć jedną zasadę: nie podchodzę do gadów bliżej, niż to konieczne, i nigdy ich nie płoszę. W parku, gdzie człowiek jest gościem, to najuczciwsze zachowanie. Z gadów i płazów płynnie przechodzę do grupy, która jest najliczniejsza liczebnie, choć najrzadziej trafia na zdjęcia turystów - bezkręgowców.
Bezkręgowce i martwe drewno robią tu najwięcej cichej pracy
Jeśli ktoś kojarzy park narodowy tylko z dużymi zwierzętami, to w Świętokrzyskim Parku Narodowym bardzo szybko zmienia zdanie. Bezkręgowców stwierdzono tu ponad 4000 gatunków, a to wciąż nie musi być pełen obraz. Sama lista robi wrażenie: 72 gatunki nicieni, 21 skąposzczetów, 80 mięczaków, 18 niesporczaków, 23 skorupiaki, 14 krocionogów, ponad 300 pająków i blisko 3000 owadów.
Wśród owadów i innych drobnych mieszkańców lasu szczególnie ważne są gatunki związane z martwym drewnem. To nie jest „bałagan” ani efekt zaniedbania, tylko jeden z najcenniejszych elementów ekosystemu. W próchniejących pniach, pod korą i w dziuplach rozwijają się gatunki, które potrzebują bardzo starych drzew albo rozkładających się fragmentów drewna. Bez tego z lasu znika duża część bioróżnorodności.
Do najbardziej charakterystycznych należą pachnica dębowa, jelonek rogacz, zgłębek bruzdkowany, wynurt, zgniotek cynobrowy i sprężyk Ampedus melanurus. Część z nich jest ścisłe chroniona, a niektóre uchodzą za relikty lasów o najwyższym stopniu naturalności. Warto też pamiętać o nadobnicy alpejskiej: historycznie była notowana, ale obecnie prawdopodobnie zanikła w parku.
To właśnie bezkręgowce pokazują, że nie każdy ciekawy gatunek musi być duży i widowiskowy. Czasem najważniejsze dla ochrony przyrody dzieje się w szczelinie starej jodły albo w próchnowisku, którego większość spacerowiczów nawet nie zauważy. A skoro tak, to sensowne pytanie brzmi już nie „co tu żyje”, tylko „gdzie patrzeć, żeby cokolwiek zobaczyć”.
Gdzie i kiedy obserwować zwierzęta, żeby nie przeszkadzać przyrodzie
W tym parku najwięcej daje cierpliwość i dobry wybór miejsca. Oficjalnie można go zwiedzać wyłącznie po oznakowanych szlakach turystycznych lub w miejscach udostępnionych do działalności edukacyjnej, więc warto planować obserwacje właśnie w tych ramach. To nie ograniczenie „dla zasady”, tylko sposób na ochronę siedlisk i samych zwierząt.
| Miejsce | Co warto wypatrywać | Dlaczego akurat tam |
|---|---|---|
| Dolina Czarnej Wody | Jaszczurki, płazy, ptaki związane z wilgotnymi miejscami | Wilgoć i mozaika łąk sprzyjają gatunkom chłodniejszych, bardziej mokrych siedlisk. |
| Polana Bielnik | Jaszczurka żyworodna, żmija, krety, ptaki obrzeży lasu | Otwarta przestrzeń łatwiej się nagrzewa i przyciąga gatunki ciepłolubne. |
| Chełmowa Góra | Dzięcioły, wilga, gąsiorek, ptaki ekotonu | To klasyczny przykład strefy przejściowej między lasem a polem. |
| Święty Krzyż i okolice zabudowań | Jerzyki, kawki, kopciuszki, pliszki, muchówki szare | Ptaki dobrze wykorzystują tu budynki i ich otoczenie jako miejsce lęgowe. |
| Stare drzewostany z martwym drewnem | Dzięcioły, nietoperze, owady saproksyliczne | To najlepsze miejsca dla gatunków zależnych od dziupli i rozkładającego się drewna. |
Jeśli miałbym doradzić jedną prostą regułę, powiedziałbym tak: na obserwację wychodź wcześnie rano albo o zmierzchu. Wtedy aktywność wielu ssaków i ptaków wyraźnie rośnie. Po deszczu łatwiej zauważyć płazy, a w ciepłe słoneczne dni dobrze pokazują się gady na obrzeżach lasu i przy polanach. Do tego przydaje się lornetka, cichy krok i cierpliwość, bo pogoń za zwierzęciem zwykle kończy się gorzej niż spokojne czekanie.
Dobrym punktem startowym są też krótkie ścieżki edukacyjne, bo prowadzą przez najciekawsze fragmenty parku i nie wymagają wielogodzinnego marszu. W praktyce najsensowniejsze są trasy około 1,6-2,3 km, takie jak odcinki z Huty Szklanej na Łysą Górę, ze Świętej Katarzyny na Łysicę czy z Trzcianki na Łysą Górę. To właśnie na takich odcinkach najłatwiej połączyć spacer z obserwacją przyrody bez wrażenia, że człowiek „poluje” na przyrodę zamiast po prostu przez nią przechodzić.
Jak wrócić z takiego spaceru z czymś więcej niż listą nazw
Najlepsze obserwacje w Świętokrzyskim Parku Narodowym nie zaczynają się od pytania „ile gatunków odhaczę”, tylko od uważności. Ja zwykle polecam patrzeć na trzy rzeczy naraz: typ siedliska, porę dnia i ślad obecności zwierzęcia. To prostsze niż zapamiętywanie setek nazw, a daje dużo lepszy efekt w terenie.
- Jeśli chcesz zobaczyć ssaki, idź wolniej, niż podpowiada ci nawyk spacerowy.
- Jeśli interesują cię ptaki, zatrzymuj się na obrzeżach lasu i nasłuchuj.
- Jeśli szukasz płazów lub gadów, wybierz wilgotne łąki, nasłonecznione skraje i ciepłe, spokojne dni.
- Jeśli chcesz zrozumieć „niewidzialną” stronę parku, zwróć uwagę na martwe drewno, dziuple i próchnowiska.
W mojej ocenie właśnie to jest najważniejszy klucz do poznania fauny tego miejsca: nie traktować parku jak galerii okazów, tylko jak żywy układ zależności. Wtedy sarny, dzięcioły, żmije, rzadkie nietoperze i setki drobnych bezkręgowców zaczynają układać się w spójną opowieść o lesie, który działa samodzielnie i nadal zachowuje wiele cech naturalności. A to w górach świętokrzyskich widać wyjątkowo wyraźnie.